Tag Archives: Pastor

Przygody

New York Bad Times (III)

Rozdział 4.
CUDOWNY ŻYWOT GANGSTERA

– Wypierdalaj, ty pierdolony pierdolcu, bo zapierdolę!
(Wesoły Leonard do obwoźnego sprzedawcy bojlerów)

Przyznaję, że jestem złym facetem, bandytą, terrorystą…
(Szamil Basajew)

Sumienie nie przeszkadza nam w popełnianiu grzechów, ale przeszkadza cieszyć się z ich popełnienia.
(Salvator de Madariaga)

Radosna kompania

Gang Wesołego Leonarda to … [czytaj dalej]

Przygody

New York Bad Times (II)

Rozdział 2.
CZŁOWIEK Z DWOMA PISTOLETAMI

W każdej sytuacji jest zawsze jedna osoba, której władzy nie wolno lekceważyć.
(Ken Kesey)

Nie przedstawił się. Nie uśmiechnął się. Nie dał nam czasu na wyjaśnienia. Od razu wyciągnął broń.

Kozły

Człowiek z dwoma pistoletami działa ostrożnie. Odnalezienie miejsca pobytu Graczy nie zajmuje mu … [czytaj dalej]

Przygody

New York Bad Times (I)

Psy nie zareagowały na jego obecność głośnym, wściekłym ujadaniem, którym powitałyby każdego innego. Niektóre uniosły wynędzniałe pyski. Kilka szczeknęło przyjaźnie. Pozostałe po prostu go zignorowały.
Dziadek czuł potworny ból w nogach, jego serce biło nierównym rytmem. Przystanął, z trudem łapiąc oddech. Kilkugodzinna wędrówka opuszczonymi ulicami miasta nie była dla jego … [czytaj dalej]

Przygody

Cień przeszłości: Źli bracia

“Bomby spadły naprawdę. To, co było kiedyś przedmiotem rozrywki, stało się bolesną rzeczywistością. Ci, którzy przeżyli… Ci wszyscy, którzy wciąż żyją, mogą tylko domyśleć się prawdy. Częściową wiedzę, lakoniczne pogłoski, przekazali im nauczyciele. Starcy, którzy WIDZIELI Apokalipsę. Ta wiedza, wspomnienia mów prezydenckich, oświadczeń wysoko postawionych generałów i członków rządu… Czy [czytaj dalej]

Profesje

Konwojent

cechy:
KARABINORĘKI – Tratatatatatata…. cyk, cyk… szuust, cyk… tratatatatatatatatatatatatata…. cyk, cyk… szuuust, cyk… tratatatatatatata… – oto Twoja biografia. X (tu wstaw swoje imię) Karabinoręki. Masz obsługę karabinów na poziomie 5-tym. Przydatne, dokądkolwiek byś się nie udał.

MAPA DROGOWA – Brachu, objechałeś już na tych ciężarówkach pół Stanów. Pół, czyli wszystko, … [czytaj dalej]

Profesje

Rzeczoznawca

cechy:
30 PROCENT – Od każdego utargu pobierasz swoją działkę – minimum twój Spryt pomnożony przez 2. I niech Mistrz Gry nie pyskuje. Oczywiście, to MINIMUM, zwróć uwagę… Chcesz wyższej stawki? To już standardowe testy targowania się. Ale minimum masz jak w banku, bez targowania się. To ty ustalasz warunki.… [czytaj dalej]

Opowiadania

Czarny Pot (III)

III

BRAMY RAJU

Antresola pogrążona jest w ciemności. Wiatr wyje pomiędzy nagimi, obdrapanymi ścianami, poruszając walającymi się tu i ówdzie strzępami papieru, tektury i materiału. Ogromne telebimy okienne zioną nieprzeniknioną czernią. Gdzieniegdzie zepsute obwody strzelają iskrami.
– Z pucharem w dłoni…
Pod jego butami chrzęszczą odłamki szkła. Korytarz przywołuje na … [czytaj dalej]

Opowiadania

Czarny Pot (II)

II

GODUNOW

Klatka schodowa pogrążona była w ciemności. Szli gęsiego, czując na karku oddech drugiego. Szli tuż przy ścianie, bezszelestnie, jak widma. Na oślep. Prowadził Morris. Kolba Rugera Mini wbijała mu się w biodro. Pasek hełmu niemiłosiernie obcierał podbródek, łamał pokrywający go zarost.
To tędy, myślał Morris, to właśnie tędy … [czytaj dalej]

Opowiadania

Czarny Pot (I)

I

KORYTARZE

– Maxwell.
– Panie pułkowniku?
– Słyszycie to, Maxwell?
Zgrzyt.
– To winda, panie pułkowniku. Ruszyła.
– Otóż to. Zachować milczenie.
Cisza.
Kolejny zgrzyt, gdzieś poniżej.
– Chyba się otworzyła, panie pułkowniku. Stoi na siódmym.
– Kapralu, czy wy na boku nie stawiacie gdzieś czasem tarota? Skąd wiecie, … [czytaj dalej]

Opowiadania

Kaznodzieja

Z Hot Springs do Little Rock, trzydzieści mil u podnóży spalonych słońcem szczytów Ouachita, czternaście mil do Mason, przeprawa promem przez zamulone koryto Arkansas, i znów na zachód, osiem mil do Rouselville, postój w budynku dawnej stacji benzynowej, na kolację pieczony suseł. Promienie zachodzącego słońca muskają stare dystrybutory paliwa, które … [czytaj dalej]

Miejsca

Ambasada Złego Boga

Mario: Najlepsza knajpa w Las Vegas. Może nawet w całych Zasranych Stanach. Byłem tam tylko raz, na koncercie, nie żałuję, choć wydałem wtedy chyba wszystko, co zarobiłem przez cały miesiąc.

Pastor Omally: To miejsce jest skażone grzechem. Nazwa mówi sama za siebie.

Lenny McCarthy: Pamiętam jeszcze czasy, kiedy to miejsce [czytaj dalej]

Cechy z Pochodzenia

Nowy Jork – Heroic

Kilkadziesiąt osób zamarło w milczeniu gdy rozchyliły się sczerniałe od ognia drzwi budynku . Otoczony wieńcem strażaków wyszedł z nich mężczyzna w resztkach usmolonego ubrania. Tłum rozstąpił się w niemym oczekiwaniu. Mężczyzna zachwiał się, ale zaraz odzyskał równowagę. Kiwnął głową wywołując entuzjazm, okrzyki i wiwaty. Uniósł w górę płaczące niemowlę…[czytaj dalej]

Opowiadania

Specjalne Kości Starego Tucka (ramka)

Ależ, rozgość się, chłopcze… To bezpieczne miejsce, ktokolwiek za tobą podąża, tutaj cię nie znajdzie. Usiądź przy stole, włączę grzejnik, będzie cieplej. No już nie trząś się tak. Na pewno jesteś bardzo głodny…

No, skoro już się najadłeś, to może porozmawiamy? Drżysz jak spłoszone zwierzę. Jeśli nie chcesz, nie będę

[czytaj dalej]
Opowiadania

Good Morning, Moloch!

Ahoj, żołnierze! Po przerwie na obiad i małe dupczenie znów łączy się z wami Jeff Wściekły Gołąb, Święty Mikołaj waszej skołowanej podświadomości! Dzionek mieliśmy zaiście piękny, temperatura wahała się w granicach jakichś tam, wiał słaby wiaterek (chodzą słuchy, że to znów Bobby Kucharz z plutonu siódmego obżarł się fasolką), słoneczko

[czytaj dalej]
Opowiadania

Spowiedź Valkirii

Proszę księdza, ksiądz pewnie wie już, ale zacznę może od tego, że nazywam się Valkiria. Nigdy wcześniej się nie spowiadałam, nie wiem nawet czy jestem ochrzczona, to znaczy może moi rodzice mnie ochrzcili, ale nie mam pewności. Zresztą, co to byli za rodzice, niech ich chuj… Przepraszam, ponosi mnie. Ksiądz

[czytaj dalej]
Profesje

Hiena cmentarna

„No to wchodzę…!”

Hieny cmentarne… taaak, to dobre określenie. Łażą i szperają po największych cmentarzyskach świata, nic sobie nie robiąc z szacunku, jakim powinno się obdarzać zmarłych. Nekropolie takie jak Chicago czy Nowy Jork to dla nich prawdziwy raj. Mają gdzieś niebezpieczeństwa czające się w każdym kącie: niestabilne konstrukcje, otwarte [czytaj dalej]

Profesje

Artysta

Jest pan pewien? Orły wyszły już z mody…

W dzisiejszych czasach nikt już nie dba o poezję. Książkami pali się w piecach. A górskim pejzażem, płótno, olej, nie możesz się nawet podetrzeć. Dzisiaj ważne jest, by na głowie mieć różnokolorowe pióra, w uchu piętnaście kolczyków, a na ramieniu wytatuowanego skorpiona. [czytaj dalej]