Tag Archives: Mateusz Zaród

Przygody

BraiNS!!!

Death Breath wprowadziło do postapokaliptycznego świata element krwiożerczych ludzi chcących zabić drużynę na sto różnych sposobów. Kolejny moduł, zaraz po mutantach, Molochu i Tornado. Element, który możesz umieścić w każdej przygodzie, by dodać jej koloru, podkręcić atmosferę. Zarażeni czają się wszędzie, a nowe ognisko choroby może przerwać sielankę w dowolnym … [czytaj dalej]

Miejsca

Pocztówka dla Molocha

Z fenomenem The Rocket spotkałem się, zanim właściwie dotarłem do samego miasta i poznałem jego tajemnice. Rzecz w tym, że byłem wówczas blisko wschodniego wybrzeża, a Rocket leży kilkaset kilometrów na wschód od Phoenix. Pewien facet dowiedział się, że mam części do podnośników hydraulicznych, układ scalony i dysk z danymi … [czytaj dalej]

Artykuły

Storylinia Neuroshimy (maj 2056)

Maj 2056

Detroit

W Detroit znaleziono przyczynę, w jaki sposób molochowa Puszka Pandory z Dead Breath przedostała się do północno-zachodniej części miasta. Jeden z kierowców Detroit, Danforth Connor, uciekając razem ze swoją załogą przed grupą zarażonych DB dostał się do starych, przedwojennych schronów pod dzielnicą Gas Drinkers. Jak się okazało, … [czytaj dalej]

Artykuły

Kolory muzyki (część druga)

Chrom

Chrom to mój ulubiony po rtęci klimat. To są te sceny podczas sesji, kiedy dajesz swoim bohaterom pełny luz. Kiedy twoi BG czują się jak prawdziwi herosi, kozaki bez cukru. To momenty kiedy jedziecie przez pustynię, wiatr wieje we włosach, ktoś siedzi na dachu z CKMem i pogwizduje w … [czytaj dalej]

Artykuły

Kolory muzyki (część pierwsza)

Już od pierwszego przejrzenia podręcznika do „Neuroshimy”’ sesje jej kojarzyły mi się z dobrym filmem z gatunku akcji, horroru, czy mafijnych porachunków. Konwencji filmowych możliwych do wykorzystania w NS jest mnóstwo – poczynając od dramatu, na fantasy kończąc. A nie ma dobrego filmu bez dobrej oprawy muzycznej. Wyobrażacie sobie np. … [czytaj dalej]

Przygody

Last Christmas I gave you my brain…

Część 1

Tony – drobny mafioso z Vegas. Szybko jednak w mieście neonów i kasyn zrobiło mu się za gorąco. Jednym słowem, spieprzał aż się kurzyło. Wraz ze swoją córką Tamiką i kilkoma zaufanymi ludźmi osiedlił się w małej mieścinie zwanej H-Block. Kilkanaście improwizowanych domostw, przycupniętych obok wynurzających się z … [czytaj dalej]