Kapitan parowca

cechy:
Wilk morski – Urodziłeś się na statku, za kołyskę służyła ci mała łódeczka wydłubana przez dziadka z jakiegoś pniaka. Całe życie spędzone na wodzie odcisnęło na tobie swoje piętno. Nie przeszkadza ci, że na wodzie ciągle buja albo zalewa twarz wodą. Dla ciebie im bardziej rozkołysana łajba, tym lepsze warunki.

Oznacza to, że im trudniejsze warunki panują na wodzie (silny wiatr, sztorm itp.), tym łatwiej jest ci działać. Do wszelkich testów sprawnościowych otrzymujesz modyfikator -10%, kiedy na wodzie jest spokojnie oraz -30%, gdy żywioł szaleje na całego i cała reszta szczurów lądowych ledwo się trzyma na nogach.

To moja rzeka – Urodziłeś się nad samym brzegiem Missisipi. Ta rzeka to twój prawdziwy i jedyny dom. I nie zmienią tego ani toksyczne opary i płynące rzeką ścieki, ani bandy mutantów czające się za każdym jej zakrętem. Przemierzyłeś ją wielokrotnie i poznałeś wszystkie jej sekrety.

Wszystkie testy związane z kierowaniem statkiem lub łodzią po Missisipi są dla ciebie łatwiejsze o -20%. Ponadto za każdym razem, kiedy tego chcesz, jeśli tylko powiedzie ci się Bardzo Trudny test Znajomości Terenu, MG musi ci udzielić krótkiej informacji na temat terenu, na jakim się znajdujesz (zwyczaje ludności żyjącej w tej okolicy, zagrożenia, fauna i flora itd.).

Ahoj tam we mgle! – Jeśli chcesz żyć nad Missisipi, musisz być twardszy od maszyn Molocha. Rzeka zawsze była groźna, nawet przed wojną – powodzie, pękające zapory, zatopione miasta. Tym bardziej teraz, kiedy stała się jednym wielkim ściekiem, kanałem, do którego Moloch wlewa wszystkie swoje nieczystości, aby jeszcze bardziej zatruć i tak już popieprzone życie ludzi znad Missisipi.

Mówi się, że wyzwaniem jest przeprawienie się z jednego brzegu na drugi. Jednak zadaniem dla prawdziwych twardzieli jest przemierzenie rzeki od jej ujścia w Nowym Orleanie, aż po górny bieg gdzieś w okolicach St. Paul, o ile jeszcze nie ma tam Molocha. Tacy właśnie ludzie, czerpiący dziwną przyjemność z niebezpieczeństw, jakie czyhają na nich na rzece, goście o nerwach ze stali i niespotykaną u przeciętnych ludzi odpornością na cały ten płynący syf, zostają kapitanami statków.

Jeśli jesteś kapitanem jakiejkolwiek łajby pływającej po Missisipi, musisz mieć ciut nierówno pod sufitem. Ale kto w dzisiejszych czasach jest w pełni sprawny umysłowo? Wszędzie pełno świrów, którym odbiło po wojnie. Nie każdy jednak potrafi, tak jak ty, przeżyć w ekstremalnych warunkach, jakie stwarza rzeka.

Masz własną łajbę – większą lub mniejszą, to bez znaczenia – taką, która bez większych problemów unosi się na tym, co wciąż nazywamy wodą, choć jej skład chemiczny niewiele ma wspólnego ze starą, dobrą H2O. Masz wierną, oddaną załogę i zmysły, które pomagają przetrwać pośród cuchnących oparów i całego tego dziadostwa żyjącego nad Missisipi. A czasem i „w” Missisipi.

Dodaj komentarz