Odkrywca

Więc jesteś Odkrywcą tak? Nieźle. Słyszałem o was. Zajmujecie się wygrzebywaniem przedwojennych obiektów i przywracaniem ich do życia. Fajna sprawa. Pewnie nie jest was wielu, a w każdym razie niewielu naprawdę ma jakieś osiągnięcia. Ale o tych paru, o których słyszałem krążą legendy. Jesteście takimi archeologami trochę, nie? Tacy Łowcy tyle, że robicie w hurcie, a nie w detalu – jak tamci. Nie zajmujecie się szukaniem starych numerów Playboya, czy gadżetami Ronalda McDonalda. O nie, wy robicie to na wielką skalę. Pewnie trzeba mieć niezłą wiedzę o czasach sprzed apokalipsy. Pewnie musicie też mieć nosa do szukania dokumentów, informacji, no i samych miejsc które chcecie odkryć. Słyszałem, że niektórzy z was nawet biorą Tornado, żeby zwiedzać i podglądać przedwojenne miejsca, zabudowania, infrastruktury i wszelkie ciekawe obiekty. Generalnie respekt. To musi być olbrzymie przedsięwzięcie logistyczne, wyniuchać zaginione miejsce, obadać je, sprowadzić ludzi i odbudować do używalności. Ale efekty są spektakularne. Wydawałoby się, że przez te trzydzieści lat ludzie wleźli już wszędzie, a tu figa. Pewnie nawet połowy odzyskanych miejsc nie udałoby się odnaleźć gdyby nie tacy jak ty. Kolejne setki wciąż tylko czekają by jakiś zapaleniec wziął i przywrócił je ludzkości. Stare fabryki, samotne osiedla, tajne laboratoria, lotniska na odludziach, stacje benzynowe, kosmodromy, oczyszczalnie ścieków, kopalnie, kliniki i tak dalej i tym podobne. Można by tak w nieskończoność. Jak tak się zastanowić to utraciliśmy naprawdę cholernie dużo. Może to prawda oczywista, ale nie każdy o tym myśli. A gdyby tak udało się nam odzyskać i uruchomić choćby mały procent wszystkich tych cudów, które naprodukowało poprzednie pokolenie? Gdyby znów ruszyły od dawna murszejące wszystkie te fantastyczne obiekty. Jak bardzo zmieniłyby się warunki życia. Może nawet mielibyśmy szanse z Molochem. I co się tak chytrze uśmiechasz? Wiem, że gadam jak Nowo Jorczyk. Napaliłem się nie ma co. Ruszam z tobą. Dla ludzkości!

Cechy (wybierz jedną z nich):

Przybyłem

Bezkresny mrok spowijał okolicę, zakradając się we wszystkie zakamarki kompleksu. Od kilku lat nie było tu nikogo, ani w zawalonej wieży kontroli lotów, ani w rażących pustką terminalach lotniczych. Legenda złego miejsca, lęk przed zarazą, promieniowaniem, maszynami, czy też po prostu wszystko na raz trzymało ludzi z daleka. Aż zjawił się nieproszony gość, który rozświetlił potężnymi halogenami pickupa jeden z pasów startowych i teraz wpatrywał się w niebo. Choć zza nisko zawieszonych chmur jeszcze nic nie było widać, cisza została przerwana niewyraźnym pomrukiem silników. I wtedy pojawił się na niebie jasny punkt. I zmieniło się wszystko.
Kiedy wreszcie przybywasz do poszukiwanego miejsca odżywa w tobie duch Ojców Założycieli. Od razu wiesz co robić, gdzie kogo skierować, czym się po kolei zająć, jak motywować i ludzi i nadzorować pracami. Działasz jak w transie bez zmęczenia i zwątpienia, prosto ku wyznaczonemu celowi. Zwiększ swój Charakter o 2 kiedy wchodzisz do akcji.

Organizator

Jeździłem kiedyś po południu kontynentu. Napotkałem na drodze gościa który łapał stopa. Wyglądał niegroźnie wiec go zabrałem. Bardzo przyjemnie się nam rozmawiało. Okazało się, że chce zorganizować jakaś wielką wyprawę do starej kopalni, fabryki czy czegoś tam i jedzie zebrać ludzi i sprzęt. Nie wróżyłem mu sukcesu, bo Hegemończycy raczej nie mają mentalności ludzi z Nowego Jorku. Ale facet opowiadał i opowiadał, aż sam zacząłem się nakręcać. Kiedy dojechaliśmy poszedł do jakiejś obskurnej knajpy, pomyślałem, że zaraz wyleci z nożem w plecach. Szczęka opadła mi, kiedy po kilku godzinach piętnastu największych zakapiorowatych Meksów pakowało się do drogi przebierając nogami z podniecenia jak pięciolatek pod drzwiami kibla. Do dziś mnie żuchwa boli.
Potrafisz zarażać swoją pasją, przekonywać ludzi, pozyskiwać środki i pokonywać ludzkie przeszkody swoją gadką. Wszystkie testy przekonywania, dowodzenia i handlowania masz łatwiejsze od jeden stopnień. Zawsze, kiedy zarażasz swoją pasją.

Pasjonat

Jechaliśmy całą bandą ku nieznanemu, zarażeni tą jego pasją, a on opowiadał dalej. O architekturze sprzed wojny, o urbanizacji okręgów przemysłowych czy jakoś tak. Normalny wykład nam robił. Piętnastu obij mordów, którzy bez mrugnięcia okiem zarznęliby własną babkę potakiwali głowami robiąc mądrą minę. A ja z nimi. Normalny obłęd. Ale trzeba mu przyznać, ze wiedzę miał niesamowitą. Nie mam pojęcia ile z tego było prawdą, ale sypał faktami jak z rękawa. Spytałem go skąd to wszystko wie, a ten mi, że przeczytał parę książek. Parę? No w to nie uwierzyłem.
Jako pasjonat od lat zbierasz rozmaite informacje sprzed wojny. Książki, czasopisma, fotografie i co tylko się da. Masz więc olbrzymią wiedzę o tamtych czasach. Rozdaj sobie 10 punktów na umiejętności z Wiedzy, takie jak historia, geografia, architektura czy przemysł. Co chcesz, ale nie przesadzaj i nie winduj żadnej powyżej 3. To jednak dość chaotyczna wiedza. Jako gratis masz wszystkie testy związane z wiedzą o czasach przedwojennych o poziom łatwiejsze.

Dodaj komentarz