Konwojent

cechy:
KARABINORĘKI – Tratatatatatata…. cyk, cyk… szuust, cyk… tratatatatatatatatatatatatata…. cyk, cyk… szuuust, cyk… tratatatatatatata… – oto Twoja biografia. X (tu wstaw swoje imię) Karabinoręki. Masz obsługę karabinów na poziomie 5-tym. Przydatne, dokądkolwiek byś się nie udał.

MAPA DROGOWA – Brachu, objechałeś już na tych ciężarówkach pół Stanów. Pół, czyli wszystko, czego Moloch nie zgniótł jeszcze swoim śmierdzącym dupskiem. Co? 69,5% a nie pół?! No, mówiłem, że wszędzie byłeś. I wiesz, właśnie dlatego do wozu biorę ciebie, a nie atlas. Bo znasz każdą zakichaną ścieżkę! Wiesz skąd dokąd, wiesz jak długo i w jakim stanie jest nawierzchnia. Wiesz, gdzie jest niebezpiecznie, a gdzie przejedzie się z zamkniętymi oczami. Atlas mi tego nie powie. Mistrz Gry musi podać ci wszystkie informacje jakie potrzebujesz na temat wybranej przez siebie drogi.

OSTRZAŁ IDEALNY – Postawmy sprawę jasno. Jeśli ty zajmujesz się ochroną tego wozu, to tamten facet nie miałby szans dorwać się do was nawet czołgiem. A wiesz, dlaczego? Bo jeśli go raz, a porządnie ostrzelasz, dostaje 60% utrudnienia do testu prowadzenia samochodu. I widzisz, koleś już płonie w rowie.
„Jak długa jest trasa? Muszę wiedzieć, ile zabrać amunicji.”

Ha, kto w dzisiejszych czasach nie słyszał o konwojach? Przecież tę cholerną wodę, żarcie, sprzęt i broń trzeba jakoś przetransportować z Nowego Jorku na front. A kto nie słyszał o gangerach i innych bandziorach, których na drogach jest teraz jak mrówków? No więc wyobraź sobie, że jesteś kolesiem, który nie może dopuścić do stracenia tego pierwszego na rzecz tych drugich. Twoja robota jest banalnie prosta. Dwadzieścia cztery godziny na dobę z dachu jakiejś ciężarówy obserwujesz rozciągające się dokoła pustkowia, z nudów wdajesz się w głupie dyskusje o pogodzie, trzy dni przysypiasz z Winchesterem w spoconych dłoniach, a czwartego nad rankiem wróg odrywa ci głowę jednym celnym strzałem z dwururki. I wiesz co jest w tym wszystkim najgorsze? Że ładunek, który przyszło ci eskortować, jest cenniejszy od ciebie. Nawet jeśli to zapas jakiś cholernych uszczelek…

Dodaj komentarz