Łowca Tornado

Widziałeś taki przedwojenny film – „Twister”? Tam była taka banda świrów goniąca za tornadami. Wiesz, jeździli po całych Stanach w śmiesznym vanie i polowali na trąby powietrzne. Nie wiem po co, skoro wtedy nie było jeszcze Tornada. Teraz jest i każdy wie, ile ono jest warte. Ty musisz wiedzieć nie tylko to, jakie są aktualne ceny pastylek w Vegas, ale też gdzie to czarne gówno znaleźć. Znasz charakterystyczne syndromy pogodowe zwiastujące zejście, wiesz, gdzie zdarzają się najczęściej, jak zbierać i przechowywać żniwo, żeby nie zmieniło się w bezwartościową sadzę. Po prostu znasz się na tej robocie, co odróżnia cię od całej tej zafajdanej bandy ćpunów, którzy snują się bez celu po pustkowiach, modląc się o przypadkowy deszcz czarnego szczęścia. Ci frajerzy liczą tylko na farta, ty działasz sukcesywnie, z planem.

Nie wiem, czy opierasz się na bajeranckim sprzęcie i kilometrach wykresów danych, działasz na intuicję czy dostałeś cynk od Boga. Może jesteś tornadopatą, a może ćpunem, który wyspecjalizował się na tyle, że może nazwać się Łowcą. Wisi mi to. Ważne, że jak przyjeżdża hurtownik, to czekasz na niego ze świeżutką partią czarnego jak noc narkotyku, a kiedy na targu w Miami chcą ci opchnąć marny żużel, śmiejesz się kiciarzowi w twarz.

Jak mówiłem, znasz się na rzeczy. Aha i pewnie masz nieźle odporny organizm. Wiesz, jak ja bym się babrał tyle w Tornado, dawno odbiłaby mi palma. Pewnie wielu się to zdarza, ale ty jakoś sobie radzisz. Pewnie masz też żelazne jaja i prezencję skurwiela. Konkurencja nie śpi, jak to mówią. Na szczęście tacy jak wy raczej nie rozwiązują konfliktów przy pomocy gnatów. Wystarczy, że jakiś lamer wlezie na twój teren i cię zobaczy, zaraz czmycha z podkulonym ogonem. Mówisz, że czasem dopuszczasz żółtodzioba do wodopoju. Jakiś ty szlachetny.

Cechy (wybierz jedną z nich)

Odporny organizm

Wiesz jak jest, koleś wpada w sam środek bogatego złoża, zaczyna pakować żniwo do wora i nagle odpływa. Po obudzeniu ma cholernego kaca i puste wory. Lepiej unikać takich sytuacji, nie? Ty nie masz tego problemu. Od długiego obcowania z narkotykiem twój organizm uodpornił się na surowe Tornado. Po prostu możesz gołymi rękoma zagarniać żużel bez obawy, że odlecisz. Co?! Mówisz, że nie jesteś jeszcze uzależniony? No stary, w to ciężko mi uwierzyć, ale skoro tak twierdzisz, to kiedy następnym razem MG będzie chciał sprawdzić, czy jednak nie wpadniesz w sidła nałogu, powiedz mu, żeby obniżył PT o jeden stopień. Ot tak. Szkoda byłoby to zaprzepaścić nie?

Kontakty

Co zrobić, jak już ma się pełną przyczepkę Tornado? No, możesz otworzyć kramik przy drodze i liczyć na farta. Ale lepiej poczekać w ciepłej knajpce na hurtownika, który weźmie od razu całą partię, za rozsądną cenę, umówi się na następną dostawę i jeszcze wystawi fakturę. Możesz też pojechać do znajomego Chemika i poczekać, aż uszlachetni twój żużel do jakiejś rozsądnej formy i przez to podwoi twoje zyski. Krótko mówiąc, warto znać parę osób z branży, żeby nie bawić się w debila krzyczącego na ulicach NY „Tornado, świeżutkie Tornado, jeszcze cieple”, to nie popłaca. Jeszcze krócej – wydaj dodatkowe 100 gambli na znajomości branżowe.

Tornadopata

Mój dziadek był meteopatą. Zawsze jak zbierało się na deszcz to mówił, że go rypie w kościach. Taka pieprzona pogodynka. Po co ci to mówię? Bo te twoje swędzące stopy czy drętwiejący kark też coś mogą przewidywać. Nie wiesz co? No, rusz łepetyną. Brawo, stary! Jeśli w okolicy ma nastąpić zejście Tornado, albo pojawić się sama trąba, zaczynają się twoje objawy. Nie wiem, jakie, może cię rypie w kościach jak mojego dziadka, może zaczynasz kichać, a może czujesz to w moczu. Wymyśl sobie, tylko nie zrób sobie krzywdy tymi fantazjami. Mistrz gry powinien ci powiedzieć, jeśli coś będzie na rzeczy w okolicy. Jakiej? A nie wiem, może czarne chmury nadejdą jutro, a może już je masz nad głową. Może zdarzy się to za winklem, a może 50 mil stąd. Wola twojego MG. Tylko mu przypominaj, żeby nie zapomniał, bo przegapisz niezłe żniwo.

Niezłe gówno

Śmialiśmy się kiedyś z kumplami z takiego jednego filmu, gdzie gliniarze zawsze jak znajdywali woreczek białego proszku, pchali tam paluchy i smakowali, po czym z poważną miną wystawiali werdykt – „amfetamina”. Niezłe, nie? Ciekawe, czy wszystkie gliny przed wojną miały takie jazdy. Zacząłem w to wierzyć, jak jeden facet sprawdzał tak moje Tornado. Gościa po prostu nie dało się oszukać. Ciebie też nie, jak sądzę. Na „oko” rozpoznajesz jakość towaru, a jak zrobisz sztuczkę z „oblizywaniem palca”, to sypiesz dodatkami jak pieprzony klecha paciorek. Gdyby jednak MG uparł się, że musisz coś testować, podnieś swój Spryt o 2. I nie martw się brakiem umiejętności Chemia. Nie ponosisz kary ujemnego suwaka za jej brak, a jak ją masz, to zdany test pozwala ci określić dokładny skład i proporcje towaru. I już nikt nie dosypie bezkarnie węgla do twojego Tornado.

Mój teren

Kiedy po pustyni przetacza się chmura Tornado, wszyscy w okolicy zaczynają wyścig. Tu liczy się najszybszy. Kto pierwszy, ten lepszy. Niektórzy jednak nie rozumieją tej zasady, będą cię stresować i rościć sobie pretensje do żniwa. Lepiej od razu wyjaśnić im, że nie mają tu czego szukać. Wystarczy na ciebie spojrzeć by pokojarzyć, że to twój teren i nie ma tu czego szukać. Byli pierwsi? Cóż, wypadki się zdarzają, ale panowie już chyba stąd idą, prawda? Jeśli byłeś na miejscu zejścia pierwszy, inni amatorzy będą się trzymać od ciebie z daleka. Wysyłasz po prostu wyraźny sygnał „to mój teren, spieprzajcie stąd”. Jeśli to ty chcesz przepędzić kogoś będzie trzeba sprawdzić, kto ma twardsze jaja. Zróbcie sobie „najpierw spójrz mi w oczy”, ale ty podnieś swój Charakter o 2. I sprawa jasna. Co jeśli trafisz na Łowcę z tą samą cechą? Hmm to będzie ciekawe spotkanie…

Autor: Tomasz „Trip” Polak
tekst pierwotnie opublikowany w czasopiśmie Gwiezdny Pirat (nr 24)

Ten artykuł został pierwotnie opublikowany w czasopiśmie Gwiezdny Pirat,
wydawanym przez Wydawnictwo Portal (czyli autorów Neuroshimy).
Dziękujemy za zgodę na publikację i zapraszamy na stronę PortalGames.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.