Cthulhushima – kilka słów o projekcie

Cthulhushima to projekt settingu łączącego sobie najlepsze cechy Neuroshimy i Zewu Cthulhu. Tekst ten przedstawia genezę i główne założenia pomysłu.

Początek był banalny: Dla wszystkich ludzi, którzy tworzyli koncepcję crossoveru Cthulhushima nie było wątpliwości, ani niepotrzebnych pytań. Wszyscy czuliśmy dokładnie to samo, a nasze wizje projektu były zgodne. Neuroshima i Mity Cthulhu pasowały do siebie idealnie. Wszystko było proste, ale tylko do czasu publikacji pierwszych materiałów i ich odbioru przez czytelników kompletnie nieświadomych idei całego zamysłu…

To był początek kłopotów.

Głównym problemem osób kładących podwaliny pod setting Cthulhushimy było przegapienie bardzo istotnego, acz smutnego faktu, że mało kto pamięta system Zew Cthulhu, a jeszcze mniej ma wiedzę o mitologii tego tytułu. W ruchu fanowskim gier RPG pozostała garstka ludzi w pełni pojmujących to, o czym chcieliśmy tak swobodnie opowiadać. I właśnie dlatego powstał artykuł, w którym chciałbym przybliżyć czytelnikom projekt Cthulhushima.

Początek gry

Mateusz „Matti” Zaród wypowiedział na piątej edycji Tornado po raz pierwszy słowo „Cthulhushima”, wszyscy wiedzieliśmy co należy zrobić. Zaraz po zakończeniu konwentu rozpoczęliśmy pisanie. Z początkiem ostrożnie w temacie na forum, stopniowo przelewając wizje na papier i tworząc pierwsze artykuły Powoli, acz konsekwentnie implementowaliśmy w spustoszone uniwersum Neuroshimy Mity Cthulhu. Starożytne rasy budziły się ponownie do życia, abyjeszcze raz stoczyć walkę o planetę Ziemia. Lecz tym razem nie człowiek ma być ich wrogiem lecz Moloch i Neodżungla – istoty całkowicie odmienne, choć swoją świadomością przypominające najmroczniejszych bogów wszelkich znanych panteonów. Mistyka na powrót wkroczyła pewnym krokiem w nieograniczone empiryczną doktryną zgliszcza ludzkiej cywilizacji. Swymi mackami sięgnęła w ludzkie umysły i zasiała w nich trwogę oraz zwątpienie.

Pytania

Gdy 5 września 2020 roku na świat spadła nuklearna, chemiczna i biologiczna pożoga, gwiazdy wreszcie były w porządku? Czy ten, który nie jest umarły choć spoczywa wiekami przebudził się i począł pożerać świat? Jak wielkie jest prawdopodobieństwo, że zgładzono starożytnego boga Hypnosa, a jego dusza rozsypała się na miliardy kawałków i podróżuje po Ziemi jako Tornado? Pytań jest bardzo wiele, a każda odpowiedź rodzi kolejne zagadki. Jednak dla wprawnego Badacza Tajemnic ta układanka może zacząć z czasem tworzyć logiczną, acz przerażającą całość. Czyż Mi-Go – tajemnicze istoty z Yuggoth nie były zaangażowane w eksperymenty technologiczne? Czyż to nie ta rasa była by w stanie stworzyć tak pokrętny i dziwny algorytm, który rządzi działaniami mechanicznej Bestii? Idąc dalej tropem powiązań Mitów z wydarzeniami kończącymi panowanie ludzkiej cywilizacji, możemy dojść do wniosku, że Neodżungla jest manifestacją Mrocznej Matki – Shub-Niggurath. Zapewne i inni Wielcy Przedwieczni rzucili swe moce i niewolnicze rasy do wojny o ten odległy świat.

Zagłada

Jak by nie drążyć powiązań pomiędzy mitologią Cthulhu a wydarzeniami ze storylinii Neuroshimy pozostaje zasadnicze pytanie – dlaczego? Odpowiedź zapewne była by bardzo trywialna i prosta lecz nikt nie chce jej zdradzić, bo i po co? Czy niedobitki ludzkości zasługują na wyjaśnienia? Czy nie po to na świat zesłano Armagedon, aby zakończyć zadawanie pytań przez wścibską rasę, która przekroczyła wszelkie granice, jakie wyznaczyli Wielcy Przedwieczni? Fakt pozostaje jeden: ktoś lub coś nie życzy sobie, aby ludzkość przetrwała w jakiejkolwiek formie.

Przeciwko niej wystawiono ponownie mistyczne moce i rasy Istoty z Głębin znów odzyskały swoje miejsca kultu na wybrzeżach i ponownie krzyżują się z ludzką rasą. Wężowi Ludzie wskrzeszają kult swego boga Yiga, manipulując przy tym ostatnimi ludzkimi organizacjami, które były by w stanie rozpocząć odbudowę świata. Mi-Go, hybrydyzując swoją i ludzką technologię, tworzą przerażające machiny i cyborgi. Mroczne Młode wraz z postępem Neodżungli pochłaniają coraz większe połacie Ziemi w imię ofiary dla swej Matki – Shub-Niggurath. Starożytne artefakty znów odzyskują swą moc po wiekach bytowania w cieniu racjonalizmu. Fragmenty Necronomiconu nadal krążą wśród kulty-stów i nie pozwalają zapomnieć o magii. Entropia zebrała obfite żniwo wśród ludzkości i działa na korzyść nienazwanych wrogów. Człowiek znów zaczął się bać…

Jak w to grać? Jak to prowadzić?

Ci z was, którzy zapoznali się z materiałami publikowanymi przez serwis Crossroads, zapewne zauważyli, że nie zaproponowano żadnej nowej mechaniki, czy też modyfikacji tych istniejących w obu systemach. Co prawda trwają prace nad zasadami do silnika Neuroshimy dotyczącymi poczytalności lecz nawet bez nich rozgrywka nie traci na walorach horroru.

Zasadniczo można grać na dowolnej mechanice zawierającej zasady dla współczesnego świata między innymi Neuroshima 1.5, Cthulhu Now, FAT.E, czy GURPS. Zaś twórcy projektu związani z Crossroads będą pracowali na pierwszej z wymienionych.

Jednak nie cyferki i tabelki są najistotniejsze w pracy nad crossoverem. Priorytetem nadal jest spójna hybryda obu uniwersów, bez naciąganych faktów i zbytecznych udziwnień. Autorzy Cthulhushimy w każdym kolejnym tekście będą chcieli zawężać płaszczyzny na których egzystują te fantastyczne światy Mianownik pozostaje ten sam – walka o przetrwanie kruchej istoty ludzkiej w obliczu potęg, których nie jest w stanie pojąć. Postacie Graczy – Badacze Tajemnic, stoją przed starożytnym wyborem. Zaspokoić ciekawość, nawet za cenę życia, czy przeżyć w nieświadomości jeszcze kilka lat? Ryzykanctwo jest wpisane w naturę ludzką, jesteśmy niespokojnymi duchami, które płacą często okrutną cenę za wiedzę, do której nie powinny mieć dostępu. I o tym właśnie są opowieści świata Cthulhushimy.

Przyszłość

Zapewne wielu powątpiewa w determinację autorów w konsekwentnym budowaniu settingu Cthulhushimy. Czy mogą oni w jakikolwiek sposób zapewnić, że nie zawieszą projektu? Oczywiście, że nie, lecz fakt stałych i regularnych publikacji w serwisie Crossroads mówi sam za siebie. Próżno szukać tam aktualizacji bez co najmniej jednego tekstu do Cthulhushimy. Świetne opowiadania budują nie tylko klimat, ale przyoblekają projekt w ciało – nowe miejsca, fakty organizacje, czy kulty. Coraz częściej czytelnicy zauważają pewne zależności i powiązania pomiędzy snutymi opowieściami. Setting jest na tyle ciekawy i fascynujący, że organizatorzy konwentu postapokaliptycznego Tornado, zdecydowali się na wykorzystanie tej konwencji podczas tegorocznej, czterodniowej gry terenowej.

Czy Cthulhushima to szansa dla Zewu Cthulhu na przetrwanie na polskim rynku gier RPG?

Czy takie inicjatywy jasno wskazują, że jednak są ludzie, którzy próbują zachować od zapomnienia gry, na których wychowało się całe pokolenie „erpegowców”? A może to jednak ostatnie agonalne spazmy tytułu, który nie przetrwał brutalnej walki na wolnym rynku? Na to pytanie odpowiedzieć jest równie trudno, co na wszelkie zagadki Cthulhushimy Jednak miejmy nadzieje, że żywotność dziewięćdziesięcioletniej mitologii przetrwa jeszcze trochę i pozwoli bawić się w ten specyficzny horror kolejnym fanom gier RPG.

Autor: Michał “Kuglarz” Dzidt
tekst pierwotnie opublikowany w czasopiśmie Gwiezdny Pirat (nr 23)

Ten artykuł został pierwotnie opublikowany w czasopiśmie Gwiezdny Pirat,
wydawanym przez Wydawnictwo Portal (czyli autorów Neuroshimy).
Dziękujemy za zgodę na publikację i zapraszamy na stronę PortalGames.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.