She’taja

Na stoliczku, obok wiklinowego fotela tliło się kadzidełko w kształcie smoka. Z nozdrzy figurki snuł się powoli mdlący, czerwonawy dym.

Sprzedawany jest w postaci rozdrobnionych liści, które pali się w kadzidełkach, czasem na kominku. Czerwone opary powodują początkowo senność i uczucie spokoju, po pewnym czasie zaś pobudzają i wywołują gadatliwość. Następnego dnia po zażyciu, człowiek odczuwa silny ból głowy i mdłości.

Narkotyk silnie uzależnia, objawami głodu jest drżenie rąk, drgawki i chwilowa utrata wzroku. W głębszym stadium uzależnienia powoduje wybielenie skóry, wypadanie włosów i drżenie najpierw rąk, później całego ciała. Nie wpływa na zdolności umysłowe, ale u zażywających zauważono skłonność do przesiadywania w bezruchu w zacienionych pomieszczeniach.

Jedynymi wadami Tiara była ogromna gadatliwość i uzależnienie od she’taja, narkotyku o pobudzających właściwościach, któremu goblin zawdzięczał blady, niemal biały kolor skóry i drżące ręce. Jego stan znacznie pogorszył się, od kiedy mężczyzna widział go po raz ostatni. Siedział na wiklinowym krześle pośrodku namiotu i prawie się nie poruszał. Powieka lewego oka drgała, podobnie jak ręce. Nawet stopa Tiara wystukiwała jednostajny rytm o ubitą ziemię.

Narkotyk jest popularny wśród arystokracji oraz wysokich rangą oficerów. Zwyczaj palenia zioła she’taja przybył ze wschodu, gdzie roślina rośnie na zboczach wulkanów.

Długie zażywanie wyniszcza organizm i pozbawia chęci życia. Wyciśnięty z liści sok używany jest przez asasynów, jako broń zabijająca powoli i bez śladów.

Autor: Tomasz Kucza
tekst pierwotnie opublikowany w ezinie Wieża Snów (nr 1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.