Haker

Haker to koleś, który potrafi robić cuda z komputerem. Jest to cenne dlatego, że mało zostało w Ameryce komputerów, ale ludzi, którzy potrafią je obsługiwać jest jeszcze mniej. Przecież wiesz, jakie jest zapotrzebowanie na speców. No tak, nie każdy potrzebuje od razu hakera, ale jak już taki znajdzie jakiegoś pracodawcę, to zarobi kupę gambli. Wysoko się cenią, nie ma co.

Jeżeli już znajdziesz takiego hakera i dasz mu komputer, to efekt murowany. Co taki kolo potrafi? Uparty jesteś. Słyszałem, że w Detroit jeden taki (chyba Neo mu było… ee… sorry, nie ten klimat) przywrócił do życia fabrykę General Motors. Koleś do dziś żyje w dostatku – po tygodniu miał kasy jak lodu. Ty może nie powtórzysz jego sukcesu, ale zawsze możesz zrobić tak: znajdź jakąś nieczynną, ale skomputeryzowaną fabrykę, postaw ją na nogi na spółkę z jakąś złotą rączką i wtedy macie dwa wyjścia: Znajdziecie kogoś silniejszego od was i sprzedajcie mu fabrykę. Postarajcie się jednak o drobne usterki i to takie, które tylko wy potraficie naprawić (takie zabezpieczenie). Albo sami zarządzajcie fabryką. Pamiętaj, to ciężki kawałek chleba, ale jaki zyskowny.

Hakerzy są też mile widziani na północy. Posterunek co prawda szkoli najlepszych, ale wyjątek potwierdza regułę. Tak więc jeśli postarasz się być tym wyjątkiem to i tak znajdziesz tam posadę. Kilku speców wysokiej klasy pracuje nawet u doktora Alluvacha. Tyle że to nie ty wybierasz Alluvacha, ale on ciebie. Możesz również starać się o przyjęcie do którejś z organizacji najemniczych.

Więc jeżeli znasz się na komputerach, to, że tak powiem, masz dwa wyjścia: jeśli chcesz walczyć o wolność gatunku ludzkiego itp. itd. to smaruj na północ. A jeżeli nie interesuje cię ta opcja, to zawsze możesz wykorzystać swoje umiejętności tak, aby się gdzieś zaczepić albo samemu zadbać o siebie.

Cechy – jedna do wyboru:

Komputerowiec – masz umiejętność komputery od razu na 4 poziomie, a podczas testów z użyciem komputera dostajesz bonus +1 do Sprytu. Wiem, że to dużo, ale w końcu jesteś hakerem, nie?

Billi – Wiesz, maszyny są zaprogramowane. Kiedy się to nich podłączyć możesz kazać robić im różne rzeczy za pomocą kilku znaków itp. Kiedyś kolega skonstruował taką lalkę i… a w ogóle co ja truję – testy na programowanie masz łatwiejsze o jeden poziom. Tyczy się to także rozpracowywania kodu w maszynkach Molocha (a wiesz ile rzeczy można z takiego kodu się dowiedzieć?!).

Autor: Gisher (z pomocą Shakella)
tekst pierwotnie opublikowany w ezinie Tawerna RPG (nr 77)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.