Strzelba samopowtarzalna

Znasz już strzelbę powtarzalną – pompkę i strzelbę automatyczną – Pancora Jackhammera. Jakiej strzelby jeszcze brakuje? Oczywiście, że półautomatyczn… znaczy, samopowtarzalnej. Wymyślono ją dla ludzi, którym nie odpowiadało ręczne ładowanie naboju do komory przed każdym strzałem. Po co się z tym męczyć, skoro strzelba sama da sobie radę? No cóż, ci goście nie wiedzieli, że nie należy ufać maszynom. No już, uspokój się! To nie żaden pomiot Molocha – nie odgryzie ci tyłka, chyba że jej w tym pomożesz, he he. Właściwie to jest taka pompka deluxe, bo możesz strzelać z niej zarówno w trybie powtarzalnym, jak i półautomatycznym. Tak na wszelki wypadek, bo niektóre rodzaje amunicji są zbyt słabe, by obsługiwać wszystkie mechanizmy półautomatu. A wybór naboi do śrutówek jest ogromny. Zwykły śrut i breneka to tylko wierzchołek góry lodowej. Samej amunicji obezwładniającej jest kilka rodzajów: gumowy śrut, plastikowe pociski, pociski z gazem, miniaturowe flashbangi – tutti frutti, jak mawiał pewien znajomy mi Włoch. I to jego naród był odpowiedzialny za stworzenie najpopularniejszych modeli tego typu broni, Benelli i Luigi Franchi to właśnie włoskie firmy. Ich produkty M3 i M1014 oraz SPAS12 i 15 to najczęściej spotykane na pustkowiach egzemplarze samopowtarzalnych śrutówek.

Zasady (dla Neuroshimy 1.5)

Obrażenia: jak dla strzelby na naboje 12 gauge
Przebicie pancerza: jak dla strzelby na naboje 12 gauge
Pojemność magazynka: 6 naboi (M1014)
Dostępność: 30%
Specjalne: Dobra amunicja (w trybie samopowtarzalnym)

Autor: Ogur
tekst pierwotnie opublikowany w serwisie Crossroads

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.