Matematyka – niepotrzebna umiejętność

Matematyka – umiejętność, która jest wspomaganiem dla elektroniki i komputerów ale czy aby na pewno matma przydaje się tylko w tym celu? Przed wojną ludzie opowiadali sobie następujący kawał. Posadzono małpę, fizyka i matematyka w osobnych pokojach, każdego z puszką fasoli. Mieli otworzyć puszkę bo nie zginąć z głodu. Po miesiącu naukowcy przyszli do małpy, a tam całe ściany obtłuczone, wszędzie wgniecenia, ale małpa leży zadowolona, najedzona, puszka zaś została otwarta. Wchodzą do fizyka, a tam cały pokój zapisany wzorami, wszędzie jakieś niezrozumiałe dla zwykłego człowieka bazgroły. Na środku pokoju jedno wgniecenie, a fizyk siedzi i zajada fasolę z równo otwartej puszki. Wchodzą do matematyka, a tam facet leży nieżywy. Na ścianie tylko jedno zdanie, „Rozważmy walec”.

Jaki z tego wniosek? Ano taki, że człowiek pochodzi od małpy, a fizyk i matematyk to kolejne stadia rozwoju.

Czy dobry mechanik, elektronik czy informatyk może się obejść bez znajomości matematyki? Na pierwszy rzut oka może się wydawać że wiedza na temat całek, nieoznaczonych funkcji, trzech zmiennych jest mechanikowi potrzebna jak wrzód na tyłku, a i dziewczyny nie lecą na tekst w stylu „o jaki piękny cosinus hiperboliczny masz na szyi”. Ale matematyka to nie tylko suche liczby, wzory i twierdzenia. Wykorzystuje się ją także praktycznie. Np. chcąc zrobić klatkę bezpieczeństwa dla swojego kierowcy, co by sobie tyłka nie urwał kiedy będzie masakrował samochód, który właśnie, naprawiłeś i polakierowałeś. Powiedzmy, że wysłałeś kogoś po 10 metrów rury średnicy 8cm. Spawasz, spawasz, a tu niespodzianka. Brakuje 10cm!!! Dobra znajomość matematyki to mniejsze ryzyko, że podczas, którejś z twoich twórczych nocy spędzonych pod samochodem, coś pójdzie nie tak. Bo cóż z tego, że wiesz jak rozwiercić cylindry w silniku jak nie będziesz wiedział o jakiej średnicy tłoki do niego pasują?

Teraz elektronik. Tu to już prawie sama matematyka. Nie da się zaprojektować żadnego układu elektronicznego, nie spędziwszy najpierw paru godzin na obliczeniach, a każda pomyłka z pewnością doprowadzi do tego że z pięknego radionadajnika zrobi sie ognisko. Inny przykład. Potrzebujesz opornik 200k, ale na warsztacie masz same 150k, a potrzebnego w całej południowej hegemoni ze świecą szukać. W takim wypadku, bierzesz kartkę, 5 minut liczenia, i już wiesz jak połączyć tamte aby wyszło 200k.

Wydaje sie wam, że informatyka to tylko stukanie w klawiaturę i granie w Quake?? Otóż aby być informatykiem, trzeba wiedzieć jak działa procesor. Rozróżnia on tylko dwa stany – 1 i 0. A to przecież (nie zgadniecie) MATEMATYKA! Dzięki temu wiesz jak pisać programy aby działały szybciej, lepiej, a przede wszystkim żeby w ogóle działały.

Pod matematykę, podchodzi także statystyka. W Detroit, na terenie Ligi, mieszka pewien gość. Nazywa się Math. Facet uruchomił kilka komputerów, zbiera dane z kolejnych wyścigów i ocenia różnego rodzaju zjawiska. A to jak kto wychodzi z zakrętów, jakie są szanse na wygraną danej drużyny pod koniec sezonu, jaki wóz ile wyciągnie na danej trasie itp. itd. Zespoły rajdowe kupują te statystyki i wykorzystują by zwiększyć swoje szanse na wygraną w kolejnych wyścigach. Math zarabia na tym mnóstwo gambli. Wnioski nasuwają się same.

Matma to obliczanie funkcji. Czy przypadkiem artylerzyści, nie powinni umieć matematyki? Przecież tor lotu pocisku to właśnie funkcja, którą trzeba obliczyć by dokładnie trafić w cel. Myślę, że armie walczące na froncie przy pomocy ciężkiego sprzętu, potrzebują matematyków.

A teraz trochę mechaniki. Na kolejnych poziomach potrafisz także, to co na poprzednich. Mając matematykę na:
1-2 – bohater wie co to liczby, potrafi obliczać pole powierzchni i objętość brył,
3-5 – potrafisz precyzyjnie określić ile będziesz potrzebował materiału na wykonanie dowolnego urządzenia,
6-7 – potrafisz w sposób przybliżony ocenić wymiary przedmiotów, pomieszczeń bez użycia przyrządów, jeśli poświecisz pół godziny czasu podczas montowania urządzeń na obliczenia, możesz podczas testu przerzucić jedną kostkę,
8-9 – programujesz o 1/4 czasu szybciej, potrafisz wykonywać bardzo skomplikowane obliczenia (w tym obliczać trajektorię pocisków balistycznych), potrafisz policzyć całkę ex,
10-11 – jak już zaprojektujesz układ to musi on działać, możesz spokojnie żyć z obliczeń statystycznych,
>12 – dr matematyki, umiesz wszystko co powyższe, a do tego jeśli wcześniej poświęcisz przynajmniej pół godziny na obliczenia, możesz przerzucić jedną kostkę podczas testów komputerów, elektroniki, mechaniki oraz wozów bojowych (artyleria).

Autorzy: Borys „Halfling” Romanko, Piotr Brzeziński
tekst pierwotnie opublikowany w serwisie Gildia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.