Last Spartians

Ta happypunkowa grupa rozgrzewa publiczność przed koncertami Jamaica Flowers. Ich niepowtarzalny humor i dziwaczne teksty zdobyły już sobie wierne grono fanów. Jako support JF grają od czasu ich występów w Vegas, kiedy to, Xavier wyłowił ich z jednego z klubów ze striptizem i zaangażował jako wsparcie dla Jamajskich Kwiatów. Last Spartians grają muzykę, która jest połączeniem staromodnego popu z punkiem. Ghart – frontman grupy – mówi, że jest to wynik jego inspiracji takimi zespołami jak „Ich Troje”, „Virgin” oraz wokalistami „Justinem Timberlakiem i Paris Hilton, których słuchał wraz z babcią w czasach swojej wczesnej młodości. Połączył to klasyczne popowe brzmienie z brudnym punkiem i tak powstała dziwaczna mieszanka zwana happypunkiem. Na scenie, grupa słynie z wygłupów i dziwnych strojów, szczególnie Duke [klawisze i chórek] nadaje niesamowitej żywiołowości całemu show Last Spartians. Grupa choć oryginalna, sprzedaje się dobrze i wygląda na to, że wyznacza nowy trend we współczesnej muzyce. Chodzą plotki, iż na zimę tego roku, ma ukazać się pierwszy album grupy, zatytułowany „Falanga piwna”.

Ghart – gitara prowadząca, wokal

Człowiek guma – tak go nazywają przyjaciele, każdy kto zobaczył choć raz występy Ostatnich Spartan wie dlaczego. Ghart swą choreografią zadziwia nawet speców od ludzkiej anatomii. Na każdym afterparty opowiada słynny już dowcip o Maximusie. Wyznaje filozofię rooshu, którą sam stworzył; również kolor różowy dominuje w jego stroju.

Duke – klawisze, sekcja rytmiczna i chórki

Komik z powołania, muzyk z przymusu, jego chaotyczne brudne dźwięki z syntezatora Casio, nadają punkowego charakteru kompozycjom grupy. Niesamowicie upiorny głos w chórkach rozwesela publiczność, aż do bólu przepony. Często zakłada losowo wybranemu człowiekowi z publiczności, hełm wojskowy i wali w niego metalowym kubkiem do rytmu piosenki. Nazywa to wtedy „sekcją rytmiczną”.

Dyskografia Last Spartians

Demo:
– Roosh
– Będziemy pić w cieniu
– Explosion
– Kto owinął chomika taśmą klejącą?
– Pół kilo wazeliny

Autor: kuglarz
tekst pierwotnie opublikowany w serwisie Crossroads

Dodaj komentarz