Jamaica Flowers

Stany, nawet te zasrane, nigdy nie potrafiły istnieć bez muzyki. To show biznes napędzał nasz kraj ku amerykańskiemu marzeniu i kreował nasze poglądy. Nawet wojna atomowa nie zabiła w nas wrażliwości i nadal potrafimy docenić dobrą muzykę, szczególnie taką, która przynosi nadzieję. Takie też dźwięki produkuje Jamaica Flowers, zespół reggae, który nie zważając na koszmarną rzeczywistość, zmienia ją pozytywnym ładunkiem energii, jaka wydobywa się z instrumentów i głosów tego zespołu. Kapelę tą założył w Detroit w roku 2047 Xavier Tropicana, z początku grał solo, lecz szybko znalazł pozostały skład czyli trzy urodziwe dziewczyny – Lai [bębny], Viriel [tamburyn] i Darcy [gitara basowa]. Pod okiem lokalnego producenta Da’Jointa, nagrali swoje pierwsze demo na którym znalazły się dwa covery znanych przedwojennych kawałków [No women, no cry Boba Marleya i Red, red wine- UB40] oraz autorski Garażowe Kwiaty. Cały nakład płyty demo rozszedł się w niespodziewanie szybkim tempie, a wszystkie kluby w mieście grały bez przerwy muzykę Jamaica Flowers. Na koncertach grupy pojawiały się wielkie tłumy, a prestiż rósł w błyskawicznym tempie. Xavier jako frontman grupy, był rozpoznawany w całym Detroit, a dziewczęta uczestniczyły w sesjach zdjęciowych dla takich magazynów jak „Pod maską” i „Palimy gumy”; otwierały również finały Ligii. Da’Joint zdecydował, że nadszedł czas na produkcję longplaya. Wraz z Xavierem i dziewczętami rozpoczęli pracę nad albumem „Africana Night”, który zawierał materiał z demo ale też poszerzył repertuar grupy o kilka autorskich utworów. Z płyty w ostatnim momencie wyleciał cover kawałka UB40.

Po Detroit, nadszedł czas na podbój Vegas. Grupa została przyjęta gorąco we wszystkich ekskluzywnych kasynach i klubach, tam też po okiem nowego managera, nagrała swoją drugą płytę „Last Stuff”, która przebojem Who’s Your Daddy? weszła do wszystkich największych klubów całych Zasranych Stanów. Jamaica Flowers jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych grup muzycznych Zasranych Stanów i stanowi symbol dawnych wartości dla wszystkich młodych amerykanów. Ich muzyka jest grana zarówno w ekskluzywnych klubach jak i w okopach żołnierzy walczących na północy z mechanicznym oprawcą.

Grupa aktualnie jeździ ze swoim tournee po najważniejszych miastach Stanów i gra za takie gamble jak hawajskie ciuchy, lekkie dragi, różowy lakier samochodowy, przedwojenny, markowy alkohol, struny do gitary, samoopalacz oraz wszelkie materiały porno, które Xavier, pieszczotliwie nazywa „pocieraczami”.

Xavier Tropicana – wokal, gitara prowadząca

Niski mulat o okrągłej twarzy i długich do pasa dredach, zawsze nosi przyciemniane okulary i jaskrawe ubranie. Uwielbia złotą biżuterię, dobre samochody i klapki – japonki. Otacza się pięknymi kobietami i nie ukrywa swojej słabości do marihuany i filmów z ostrą erotyką. Niektórzy zarzucają mu płytki przekaz w muzyce i wypowiedziach ale nikt nie może odmówić mu stylu.

Gdy tylko znajdzie się na wybrzeżu, stara się całe dnie spędzić na serfowaniu i piciu drinków z palemką.

Lai – bongosy, bębny i chórek

Ta rudowłosa piękność nie pozwala spać wielu mężczyznom w całej Ameryce. Jej dłonie wyczyniają cuda z bongosami i bębnami, sprawiają, że z tych instrumentów wypływa czysty i słodki rytm, który rozrusza największego sztywniaka. Była związana z kilkoma kierowcami rajdowymi ale jak mówi ona sama, znudziło ją ich tempo, czeka więc na swojego królewicza. Znalazła się na rozkładówce w „Pod maską” jako Miss lipca 2052. Całe Detroit oszalało na punkcie jej czerwonych rajstopek!

Viriel – tamburyn i chórek

Kruczoczarne włosy tego anioła, posunęły samego Schultza do wywołania największego sex-skandalu w Detroit! Przez długi czas Viriel była na ustach wszystkich plotkarzy miasta. Do dziś jest kojarzona z luksusem i elegancją, otacza się mężczyznami o reputacji bogaczy lub bohaterów. Jeżeli chcesz aby jej wzrok rzucił Cię na kolana przestań być przeciętniakiem! Viriel kocha facetów z klasą i nie boi się do tego przyznawać. Jej tamburyn hipnotyzuje całe stada samców, wiodąc ich w przepaść pożądania. Ta kobieta, ma reputację bezlitosnej manipulatorki, wykorzystującej męskie słabości. Co najdziwniejsze, jeszcze nie było takiego, który żałowałby choć minuty służby dla Viriel.

Darcy – gitara basowa i chórek

Dziewczyna o wyglądzie lolitki i charakterze złośnicy, wyżyna ze swojego bassu niesamowite brzmienia. Jej blond loki zostały uznane przez prestiżowe magazyny dla panów za najseksowniejszą fryzurę roku 2051. Często otwiera duże wyścigi Ligi, dając przy tym show cheerleaderki. W wywiadach jest bezpośrednia i niejednokrotnie udało jej się „zgasić” pewnych siebie reporterów. Znana jest z opowiadania sprośnych kawałów. Stała się główną bohaterką radioopery „XXL” lokalnego kanału CB dla kierowców ciężarówek w Detroit. W czasie swych występów w Vegas zasłynęła z partii pokera rozbieranego z elitą tego miasta.

Dyskografia Jamaica Flowers

Africana Night:
– My name is Tropicana!
– No women, no cry
– Miss America
– 10 minut pod prysznicem
– Teraz! Bierz mnie!
– Lambada
– Garażowe Kwiaty
– Nie za ciepło Ci w tym staniku?

Last Stuff:
– Red, red wine
– Who’s Your Daddy?
– Lovesong
– Girls never forget
– Jedziemy po zioło
– Rasta not Dead!
– Zieleń to kolor nadziei
– Suczki w mym cabrio
– Lans to nie zbrodnia

Autor: kuglarz
tekst pierwotnie opublikowany w serwisie Crossroads

Dodaj komentarz