S.O.S. Niegrzeczne chłopaki szukają draki

Start

Bohaterowie podróżując autostradą spotykają Boba. Ten prosi ich, by za kilka gambli podwieźli go, do najbliższego miasteczka. Graczom jest nawet po drodze, więc czemu, by nie skorzystać.

Otoczenie

Problem w tym, że Bob to strasznie wkurzający facet. Ciągle coś gada do siebie, śmierdzi od niego rybą, wkurza się bez potrzeby, ślini się na siedzenie, pechowo rozlewa olej na tapicerkę czy deskę rozdzielczą. Musisz, drogi Mistrzu pokazać, że Bob to mimo woli, wkurzający gość. Na dodatek do miasteczka jest około 4 godzin drogi samochodem, więc przez ten czas, bohaterowie będą cierpieć katusze. Uprzykrzaj im życie maksymalnie, aż do tego stopnia, że w końcu gracze wykopią Boba z samochodu, przed samym miastem. Bohaterowie zapewne przenocują w miasteczku. Wieczorem, mieszkańcy urządzą imprezę. Będzie alkohol, kobiety, prochy, a nawet Tornado. Ogólnie, niech żałuje ten kto nie poszedł. Rano, któryś z bohaterów zbudzi się z kacem. Dodatkowo ten sam koleś, będzie musiał ruszyć do WC na długie posiedzenie, rady nadzorczej. Gdy bohater będzie załatwiał sprawy natury, odkryje, że ktoś zamontował w klopie ładunek wybuchowy. Wystarczy wstać i bum. Na drzwiach, po wewnętrznej stronie jest podpis – „Pozdrowienia od Boba”.

Streszczenie

Tak, to wkurzony za zniewagę Bob podłożył bombę w wychodku. Teraz gracze mają problem, bo rozbrojenie bomby, to naprawdę „brudny problem”. Bob w dalszym ciągu jest w miasteczku i tylko on wie, że wystarczy wsadzić w odpowiednie miejsce drucik by zablokować zapalnik. Gracze będą się musieli napocić, albo przy bombie albo przepraszając Boba.

Autor: Borys „Halfling” Romanko
tekst pierwotnie opublikowany w serwisie Gildia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.