Thompson

Popatrz na to cacko! To zachodni ekwiwalent radzieckiej pepeszy. Pochodzi z epoki, w której broń robiono ze stali i drewna. Dziwisz się? Zresztą co ja ci będę gadał. Weź go i poczuj o co mi chodzi. Ciężki, prawda? Niewiele lżejszy od M29. Ładujesz go nabojami “na włochate słonie”, a do największego bębna wejdzie ich nawet setka. Trochę grzechoczą w środku, spluwa ciąży niemiłosiernie w dłoniach, ale to nic w przełożeniu na moc, jaką daje ci Tommy Gun. Pokaż się z nim w Vegas i od razu wezmą cię za prawnuka Ala Capone. No może odrobinkę przesadzam, ale posiadając tą broń, posiadasz symbol gangsterskiego świata. Tylko żółtodziób ślini się na widok polimerowego karabinu z komputerem w miejscu celownika. Po ślinie na pysku poznasz gościa do odstrzału. Doceń klasykę synu, to cię nie zastrzelą. Popatrz zresztą na mnie. Sześćdziesiąt lat i tylko dwanaście postrzałów – bo klasyczny znaczy doskonały. Sprawdź w słowniku, jak nie wierzysz.

Zasady (dla Neuroshimy 1.5)

Obrażenia: Lekkie
Punkty przebicia: 2
Pojemność magazynka: 20 lub 30 naboi
Dostępność: 20%
Szybkostrzelność: 2
Specjalne:
– Niezawodny (nie zacina się)

Autor: Ogur
tekst pierwotnie opublikowany w serwisie Crossroads

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.