Nowa amunicja

Myślałem, że Moloch nie jest chamski, ale niestety się myliłem. Pamiętam jak kilka miesięcy temu, kiedy to w okolicach zachodniej części frontu natrafiliśmy wraz z moim oddziałem na starą fabrykę amunicji. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że była po brzegi wypełniona różnego rodzaju amunicją. Gdybyś widział nasze miny… W życiu czegoś takiego nie widziałeś. Z tego co wiem, natrafiono jeszcze na kilka takich fabryk, składów w innych częściach frontu. Pytasz się mnie co do tego ma Moloch? Otóż wyobraź sobie, że w czasie szturmu molocha, część naszej amunicji zamiast lecieć w wroga zaczęła wybuchać wewnątrz naszej broni niszcząc ją i parząc nas. To była rzeź. Byliśmy prawie bezbronni wobec tego potwora. Kiedy wzięli się za to eksperci z posterunku odkryli że to nabój jest tak zrobiony że detonuje się przy uderzeniu spustu…

Tak to była sprawka molocha. Wiele z tej amunicji zostało zniszczone, ale jej część pozostała do dziś. Widzisz to? Tak zostawiłem sobie jedną sztukę tej amunicji, wiesz tak na pamiątkę.

Dla MG

Jeśli gracz kupuje amunicję z niepewnego źródła (od kupca z wioski dzikusów itp.) to istnieje 10% szans, że kupi przynajmniej jedną sztukę tej amunicji (gdyż istnieją odpowiedniki kalibru każdego rodzaju). Jeśli MG chce może je oznakować niewielkim (wręcz bardzo małym i ledwo widocznym) znakiem Biohazardu.

Nabój eksploduje w momencie naciśnięcia spustu. Niszczy broń gracza, a jemu samemu zadaje obrażenia takie jak minimalny efekt trafienia granatem (patrz podręcznik).

Autor: Kloner

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.