Red Fort: Apacze

CoB: Jak zwykle Thombstone’a nie ma. Zostawił tylko wiadomość:

„Nie martw się, wyruszyłem na misję oczyszczenia z demonów pobliskiego stanu”. Dlatego muszę sam zająć się sprawami, które należały do niego. Czyli muszę opisać każde z głównych plemion Red Fortu. Zacznę od, moim zdaniem, najtwardszych. Są to Apacze. Jak już przedtem pisałem, ich wodzem jest Srebrna Strzała. To inteligentny i naprawdę miły facet. Możesz z nim pogadać o wszystkim, od lasek zaczynając, poprzez molocha, aby znów skończyć na laskach. No, oczywiście jeśli jesteście przyjaciółmi, lub jesteś człowiekiem, który zasługuje na rozmowę z nim. A jeśli nie masz możliwości i widzisz się z innymi jego współplemieńcami to na pewno zauważysz to, że oni cholernie skrywają swoje reakcje. Zawsze starają się zachować obojętną minę, nawet, jeśliby gniew rozsadzał ich od środka. Okazywanie uczuć to hańba w tym plemieniu.

Indianie tego szczepu są chyba najpiękniejszymi z mężczyzn w całym indiańskim „światku”. Nie znaczy to, że ja jestem pedałem, znam opinię ekspertów w tej dziedzinie (Pozdro dla Steava!). Apacze odznaczają się długimi, ciemnymi i gęstymi włosami, sięgającymi nawet do pasa. Ich postawa wyraża dumę i nieugiętość prawdziwego wojownika. Jakby na posterunku było tylu ludzi z takim morale rozpieprzylibyśmy molocha w tydzień! He! HE! To tylko żart. Ale ci ludzie naprawdę są nie do złamania.

Nikt lepiej nie wytresuje konia niż Apacze. Znają takie triki jak np. wyuczenie konia, by nie rżał, jak zwietrzy wroga, ale by spokojnie podszedł do ciebie i dał ci znak szturchnięciem łbem, że coś jest nie tak. Moja klacz przeszła indiańską tresurę, już nie raz uratowała mi rzyć i życie.

A na koniec dodam coś jeszcze. W ogóle nie opowiedziałem jak przebiegło moje spotkanie z Apaczami. A to dlatego, że napawa mnie to żalem. Powiem tylko, że tam się urodziłem, tam spędziłem pierwsze 10 lat mojego życia i stamtąd zostałem oddany na posterunek. Wraz z moim źrebakiem, którego dostałem od wodza. Ale to wszystko to długa historia, a ja nie chcę rozdrapywać starych blizn…

Wracając do Apaczów. Jeśli nie będziesz umiał dostać się do wodza, a jesteś spoko gość, znajdź mnie, dam ci przepustkę…

Przywódca: Srebrna Strzała
Liczba członków: 700
Występowanie: Część środkowa Red Fort
Uzbrojenie: Zależnie od statusu
Wyposażenie: Słabe
Animozje i sojusze: Wrogowie – Siuksowie. Sojusz z Cieniami, władza nad Pueblo, neutralni względem Komanczów.
Sława: 2

PS. Pozdrów Poranną Rosę, jak ją spotkasz. Powiedz, że „CoB pamięta, by wrócić wigwamu. Musi tylko zniszczyć swego największego wroga przeciw któremu wykopał topór wojenny. Molocha”. Gdy to powiesz ucałuj ją ode mnie.

Autor: Children of Blooms

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.