Systemy zintegrowane: Wstęp do części drugiej

Weston to świr. To najbardziej szajbnięty gość, jakiego spotkałem. A do tego geniusz. Pracuję dla niego już od ponad pięciu lat i dosyć dobrze go poznałem. Ale wiesz co? Ani razu nie widziałem faceta na żywo, tak jak teraz ciebie. Stale tylko ten holograficzny obraz… Dziwne, no nie? Specjalnie mi to nie przeszkadza, chociaż czasem przychodzą mi do głowy różne zabawne pomysły. Jak chociażby ten, że Weston to jeden z niezależnych odłamów świadomości Molocha. Jakiś częściowo odizolowany proces obliczeniowy, który usiłuje poznać istotę samego siebie. Nie, stary, ja tego nie wymyśliłem, to wszystko za mądre dla mnie. Ja jestem zwykłym, prostym człowiekiem. Pamiętam tylko, że mówił coś o tym pewien sympatyczny dziadunio z Posterunku, na którego dostałem kiedyś zlecenie… No wiesz, bum… eliminacja nieproszonych gości. Taka praca, co zrobić. Praca ciężka i może nie zawsze czysta, ale za to dobrze płatna. Zobacz, tę dłoń dostałem od niego. Mechaniczne cudeńko, prawie tak dobra jak ta, którą straciłem dawno temu. I jeszcze oko. Widzisz, ma trochę inny kolor. Też prezent od doktorka, ale to akurat jest prawdziwa żywa tkanka.

Dalej zastanawiasz się, czy na stałe dla niego pracować…? Słuchaj stary, chyba nie masz wyjścia. Po prostu idź do końca korytarza, potem skręć w prawo i poczekaj przy śluzie powietrznej. Kiedy otworzą się następne drzwi, wejdź do środka, rozbierz się, a później stań w czerwonym okręgu. Skanowanie może trochę trwać, więc bądź cierpliwy. Albo, jeżeli wolisz, odwróć się do mnie twarzą, bo niezbyt lubię strzelać ludziom w plecy.

No co ty, chłopie… To był tylko żart.

Witaj ponownie. Nasza współpraca przebiega nad wyraz owocnie. To dzięki tobie otrzymałem niezbędny sprzęt, a ty nieco się wzbogaciłeś, zbierając złom. Ach… Johansena pewnie już poznałeś. Wybacz mu jego maniery, ale ochrona bazy spoczywa na jego głowie, a on po prostu stara się sumiennie wywiązywać ze swoich obowiązków. Nie chcemy tutaj żadnych niepowołanych osób. Pragnę w spokoju prowadzić badania. Nie życzę więc sobie, by składali mi wizyty narwańcy ze Stalowej Policji bądź Posterunku albo jakieś religijne oszołomy.

Przechodząc jednak do rzeczy, mam dla ciebie kilka nowych zadań. Pewnie zdążyłeś już zwiedzić dostępną dla ciebie cześć kompleksu i nie uszło twojej uwadze, że w jednej z dotychczas pustych hal znajduje się obecnie trochę kontenerów i rozłożone rusztowania. Zorganizowałem tam mały warsztat i korzystając z projektów, które udało mi się wyciągnąć od Molocha, chcę rozpocząć konstrukcję… Ale to przecież zupełnie nieistotne. Nie mam zamiaru mówić ci na ten temat nic więcej. Jeżeli na to zasłużysz, dowiesz się wszystkiego w odpowiednim czasie. W każdym bądź razie potrzebne mi są konkretne komponenty, które można zdobyć wyłącznie w jeden sposób – kradnąc je Molochowi. Spójrz na wyświetloną tutaj mapę. Zaznaczony obszar został miesiąc temu przyuczony do jego terytorium. Znajdowało się tam kilka fabryk, które najprawdopodobniej są już częścią sieci przemysłowej. Asymilacja tego sektora nie jest jednak najwyraźniej zakończona, gdyż z północy przybywają ciągle nowe konwoje transportowe, dostarczające różnego rodzaju elementy budowlane. Powinieneś zdobyć przynajmniej jeden z transporterów wchodzących w skład konwoju i dostarczyć mi w nienaruszonym stanie. Trudne? Nie sądzę. Nie wyślę cię tam przecież samego. Znajdź kilku zaufanych ludzi, ale nie mów im za wiele. Otrzymasz ode mnie broń i trochę przydatnego sprzętu, ale sposób przeprowadzenia tej akcji powinieneś zaplanować osobiście, biorąc pod uwagę poczynione wcześniej rozpoznanie. Przygotowałem też dla ciebie garść informacji. Zacznijmy od jednostek, które możesz napotkać…

Autor: Łukasz Fiema
Korekta:
Sylwia „Nefariel” Bogdańska

Ten artykuł został pierwotnie opublikowany w czasopiśmie Gwiezdny Pirat,
wydawanym przez Wydawnictwo Portal (czyli autorów Neuroshimy).
Dziękujemy za zgodę na publikację i zapraszamy na stronę PortalGames.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.