Latające gangi: Wstęp

Rozpowszechniona jest opinia, jakoby w spustoszonych Stanach nie latało nic, co jest większe od gówna jaszczurki. Sporo w tym prawdy, ponieważ opinia ta przekłada się na fakty w całej północnej części Stanów, czyli w tzw. pasie ochrony przeciwlotniczej Molocha, sięgającym około 400km wokół granic Molocha.

Jednak na pozostałych terenach latanie ograniczone jest tylko przez brak odpowiedniego sprzętu i środków, a także przez ogólnoludzką zawiść: co się świeci, to trzeba ukraść, co jeździ, trzeba rozwalić, a co lata, należy zestrzelić. I pozbierać gamble, gdy już zgaśnie i przestanie dymić. Tak czy owak, paru odważniaków, niczym dawni pionierzy lotnictwa, ma gdzieś wszelkie trudności. I lata jak się patrzy.

Posłuchaj o kilku z nich.

Autor: Michał Oracz
Korekta:
Sylwia „Nefariel” Bogdańska

Ten artykuł został pierwotnie opublikowany w czasopiśmie Gwiezdny Pirat,
wydawanym przez Wydawnictwo Portal (czyli autorów Neuroshimy).
Dziękujemy za zgodę na publikację i zapraszamy na stronę PortalGames.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.