Category Archives: Denver

Denver Opowiadania

Kolejna linia frontu

Fietz wiedział że ma do czynienia z prawdziwym potworem. Był ostrzegany, ale wtedy się nie przejmował, wierzył w swoje umiejętności. Teraz mimo zblazowanej pozy dosłownie ociekał potem. Nie bał się tak nawet wtedy, gdy podczas noclegu wśród ruin, deski podłogi nie wytrzymały jego ciężaru i runął do ciemnej piwnicy. Nie … [czytaj dalej]

Denver

Targowisko

Denver nie jest najludniejszym miastem Zasranych Stanów, to fakt. Ale są w nim miejsca, które zdają się nieustannie tętnić życiem, w których jest tłoczno, gwarno i niehigienicznie. Przykład? Targowisko.[czytaj dalej]

Denver

Stary browar

Jeśli byłeś kiedyś w Denver i wstąpiłeś do tamtejszych barów, jedno musiałeś zapamiętać. Mają tam diablo dobre piwo. Moloch za rogiem, żołnierze i prostytutki wszędzie, mutki pod spodem, techno-robale na każdym kroku – przynajmniej się napić można. Takie to miasto, psia ich mać. Raz piwa z Denver spróbujesz i już [czytaj dalej]

Denver

Kościół Życia Wiecznego

Z Listu Otwartego Todda Edwilsona, biskupa Kościoła Życia Wiecznego w Denver

Umiłowani w Panu, bracia i siostry.

Wszyscy doskonale wiemy, jak ważna w naszym życiu jest nadzieja. Jeśli nie ma nadziei, nie ma też sensu życia. Tylko Bóg może dać nam prawdziwą nadzieję, nadzieję na wieczne życie. Stąd też nazwa [czytaj dalej]

Denver

Sam w nocy? (Przy piwku)

Jesteś sam dzisiaj w nocy? Warta. Jedziesz do Denver? Powiem ci coś, bracie. Widzisz te światełka w oddali? Nie, to nie są światła wieżowców, albo raczej nie tylko. Tam bracie przechodzi front, a front to nie jest zabawka dla dzieci. Tam umierają ludzie, a Ty pewnie nawet nie widziałeś kulki [czytaj dalej]

Denver

Pieprzone berety (Przy piwku)

Pieprzone czerwone berety! Dlaczego, kurwa, dlaczego!? Ej, ty! Nie patrz tak na mnie, to wszystko inaczej niż myślisz! Słuchaj, ludzie źle o mnie mówią, a zaczęło się całkiem niewinnie. Koleś mówi do mnie, że chce beret. Nadziany był jak jasna cholera, w dodatku z Hegemonii, więc wiesz, nie wypadało się [czytaj dalej]

Denver

Armia generała MacCunnighama

Żołnierz, żeby działać jak należy, potrzebuje trzech rzeczy – amunicji, szpitala i burdelu. W Denver wszystkie te potrzeby są zaspokajane na najwyższym możliwym poziomie. Gildie i cechy dwoją się i troją, żeby sprostać potrzebom armii. Krótko mówiąc – Denver stworzone jest dla wojska. Znaczy to także, że bez wojska miasto [czytaj dalej]

Denver

Słodki Lizaczek (Przy piwku)

Siadaj, chłopak. Napij się świeżego browaru od Hansa i posłuchaj. To miasto ni w cholerę nie jest normalne. Mówię ci to lojalnie, znałem twojego ojca i nie chcę, żebyś tu się marnował. Denver nie nadaje się do życia, kumasz? To miasto zwariowało, nim się ktoś połapał. Wyjdź na zewnątrz, spójrz [czytaj dalej]

Denver

Armia Gangerów

Kto powiedział, że gangerzy muszą być bandą nikomu niepotrzebnych pasożytów, których jedynym zajęciem jest gnębienie bogobojnych wieśniaków i rozbijanie się na motorach? W Denver mamy całą armię szalonych gości w skórach, prawie setkę zmotoryzowanych wariatów, którzy każą nazywać siebie osłami. I nie dość, że nie szkodzą ponad normę, to jeszcze [czytaj dalej]

Denver

Cienie wojny (Przy piwku)

Jestem człowiekiem starej daty. Tak, pamiętam czasy sprzed Apokalipsy. Na rok przed jej początkiem otworzyłem – żółtodziób pełny wiary w amerykański sen – własny gabinet. Przychodzili do mnie ludzie wyrzucać z siebie swoje żale, lęki i fobie. Byłem psychoterapeutą, miałem ich wyleczyć. Lekarz ducha – można powiedzieć. Dzisiaj już nie [czytaj dalej]

Denver

Hieny (Przy piwku)

O Denver musisz wiedzieć jedną ważną rzecz: tutaj jest wojna, a to oznacza krwawą jatkę. Ludzie giną codziennie, chyba że akurat Molochowi się znudzi i odpuści na jakiś czas. Na to jednak nie ma co liczyć. Trwa wojna, giną ludzie. Zostają trupy i ich broń. A gdzie są trupy, tam [czytaj dalej]

Denver

Sanitariusze

Biały płaszcz, biały hełm, pałka i karabinek oraz mina Conana Pogardliwego – oto wizerunek stróża prawa w Denver. Jeśli wydaje ci się, że wiesz lepiej od nich, co wolno robić, a co jest zabronione, to lepiej się spakuj. Oni jakoś nie przepadają za mądrzejszymi od siebie. Po co masz narażać [czytaj dalej]

Denver

Gildia Rusznikarzy

Jeżeli gdzieś wszelkiej maści rusznikarze są naprawdę potrzebni, to tym miejscem jest Denver. Tam możesz głodować, możesz mieć nędzne ubranie i koślawą twarz, możesz nawet przypominać mutka, ale dopiero bez broni jesteś nikim. I nie chodzi tu tylko o front, o wyprawy generałów na wojnę z Molochem. Denver jest zagrożone [czytaj dalej]

Denver

Szpital Gildii Medyków

W Denver jest jeden szpital i tam dokonywane są wszelkie operacje. Jednak Szpital to coś więcej ? to małe miasteczko, serce gildii. Tam mieszkają wszyscy lekarze i gildia dba o to, żeby nikt nie świadczył usług gdzie indziej. Czasem oczywiście trzeba wyjechać z pomocą do chorego, ale od tego są [czytaj dalej]

Denver

Gildia Medyków

Flaki lecą, krew się leje ? normalna rzecz na wojnie. W to wszystko zamieszani są lekarze, którzy mają jeden cel: udowodnić, że żołnierz nie jest towarem jednorazowego użytku. Że przy odrobinie szczęścia jest w stanie powrócić na pole bitwy, nawet jeśli cieknie z niego ciurkiem jucha, żebra ciekawie wyzierają spod [czytaj dalej]

Denver

Hotel Nightwish

Kiedyś byłem tu na tripie po Tornadzie. To dopiero był budynek ? sto osiemdziesiąt pięter, wiszące ogrody, holoprojektory na ścianach, parkingi dla samochodów, lądowiska dla awionetek, czterysta ludzi obsługi, cuda, wianki. W środku można było całe życie przepieprzyć na przyjemnościach i w ogóle nie wychodzić ? najpierw zajmowali się twoimi [czytaj dalej]

Denver

Cech Kurtyzan

Dawno, dawno temu Ewa oddała się wężowi za jabłko, dając początek profesji, która z różnym natężeniem uprawiana była przez wieki, aż do dziś. Obojętnie, czy na wojnę jeździło się na dinozaurach, konno czy czołgami, każdy żołnierz zawsze ich potrzebował. Ich ? prostytutek, dziwek, kurw, kurtyzan, czy jak je tam sobie [czytaj dalej]

Denver

Pod miastem

Stary Bob powiedział kiedyś ? ?Ludzie. Jakbym przypadkiem kiedyś zdechł, to urządźcie mi pogrzeb. Tak, żebym się nie musiał wstydzić. Wsadźcie mnie do trumny, wypijcie moje zdrowie i pochowajcie na cmentarzu obok mojego staruszka. Tylko błagam was, nie kopcie za głęboko, bo jak mi coś zacznie pogryzać buciory, to wrócę [czytaj dalej]